http://www.nasza-dieta.pl/

W II turze wyborów prezydenckich o wygranej Jerzego Wilka lub Witolda Wróblewskiego zadecyduje rzut monetą? – tak mówi Kodeks Wyborczy

Listopad 22, 2014 11:34 01

Okres powyborczy jest bardziej gorący niż można było się tego spodziewać. Mimo braku zaskoczenia w przypadku dwóch kandydatów na prezydenta miasta,  jednak nie obyło się bez kontrowersji – nie tylko tam, gdzie zawiódł system informatyczny PKW, ale także tam, gdzie zawiedli ludzie. Zastanawiając się nad potencjalnym wynikiem II tury ciekawa wydała nam się kwestia, co stanie się w przypadku, gdy Jerzy Wilk i Witold Wróblewski osiągną remis. Po krótkich poszukiwaniach okazało się, że regulamin nie przewiduje III tury, a o wyniku wyborów może zadecydować wówczas losowanie np… rzut monetą?

Zastanawiając się nad remisem podczas II tury wyborów, między Jerzym Wilkiem a Witoldem Wróblewskim wcale nie wydała nam się to tak abstrakcyjna opcja, jak mogą widzieć to inni. Dowodem w tej kwestii może być chociażby przypadek ze Starogardu Gdańskiego, gdzie różnica między kandydatem na prezydenta PiS i PO wyniosła zaledwie 7 głosów.

Kierując się zdrową ciekawością postanowiliśmy więc sprawdzić, jakie kroki w przypadku remisu kandydatów na prezydenta w II turze przewiduje kodeks wyborczy. Co się okazało? No cóż, takiego rozwiązania  z pewnością mało kto się spodziewał. Jak odpowiedziała nam Państwowa Komisja Wyborcza w przypadku tej samej liczby głosów kandydatów wygranym jest ten, który w większej ilości obwodów głosowania miał więcej głosów. W Elblągu jest jednak 62 OKW, co w przypadku gdy będzie dalej remis? Tu regulamin w takim wypadku przewiduje … losowanie. Co ciekawe,  nie określa on jednak jego dokładnej formy ani przebiegu –  ustaleniem tego zajmuje się natomiast Państwowa Komisja Wyborcza, co oznacza, że formą losowania może być nawet rzut monetą. W losowaniu udział mogą wziąć oboje kandydaci lub pełnomocnicy wyborczy ich komitetów wyborczych. Całość reguluje art. 473 par. 7 Kodeksu Wyborczego.

Czy kandydaci Jerzy Wilk i Witold Wróblewski byliby zadowoleni z takiego rozwiązania? Pewnie nieszczególnie, podobnie zresztą jak sami wyborcy, za których miałby zdecydować szczęśliwy bądź nie, traf. Mimo, że remis w wyborach to przypadek nieco odrealniony, to jednak nie wolno nam zapominać, że aktualna sytuacja wyborcza i polityczna, zarówno w Polsce jak i w Elblągu wydaje się nieco groteskowa. Czemu więc nie obstawić by remisu i dać pola do popisu Miejskiej Komisji Wyborczej w kwestii wyboru formy losowania? Z zaciekawieniem czekamy na rozwój zdarzeń…

 

PW