http://www.bogatyelblag.pl/rozwijaj-firme-pod-parasolem-inkubatora-przedsiebiorczosci,93748.html

Restrukturyzacja komunikacji miejskiej może dać w nowej kadencji ponad 100 milionów oszczędności

Październik 14, 2018 19:50 56

W najbliższych wyborach samorządowych wybierzemy Prezydenta miasta nie na 4 lata, ale na 5 lat rządzenia. Co roku do komunikacji miejskiej poprzez nadmierną i źle zorganizowaną sieć połączeń jako miasto dopłacamy ok. 20 milionów złotych. W przeciągu 5 lat kadencji, jeśli nic się nie zmieni jako miasto stracimy ponad 100 milionów złotych. Trzeba to zmienić – zapowiada Stefan Rembelski, kandydat Kukiz’15 na Prezydenta Elbląga

Ponad 100 milionów złotych Elbląg może stracić w najbliższej kadencji, jeśli nic nie zrobi z komunikacją miejską

Podczas piątkowej konferencji prasowej bardzo dokładną analizę złego stanu komunikacji miejskiej przedstawił kandydat Kukiz’15 na Prezydenta Elbląga Stefan Rembelski.

W 2017 Zarząd Komunikacji Miejskiej przyniosły właścicielowi (miasto Elbląg i jego mieszkańcy) stratę 19,8 miliona złotych. Podobnie było w latach poprzednich. W ciągu 4 lat to ok. 90 milionów złotych. Nowa kadencja jest 5-letnia a więc strata dla Elbląga jeśli zostawimy stan taki jaki jest może wynieść ponad 100 milionów złotych. Czy możemy dopuszczać się takiej rozrzutności w sytuacji gdy miastu ciąży dług 300 milionów złotych? Wszyscy zdajemy sobie sprawę ile dobrych rzeczy w Elblągu można zrobić za te 100 milionów złotych- mówił Stefan Rembelski, kandydat Kukiz’15 na Prezydenta Elbląga.

baner

Kandydat Kukiz’15 przedstawił merytoryczny plan naprawy komunikacji miejskiej, który oparty jest na liczbach i dokładnej analizie, która jest jak najbardziej możliwa do zrealizowania. Stefan Rembelski chce postawić na to by mniej autobusów jeździło tam gdzie tą samą trasą jeżdżą tramwaje. W miejsca gdzie nie dojeżdżają tramwaje liczy na mechanizmy rynkowe i dopuszczenie w Elblągu prywatnych firm transportowych, które mogły by w cenie aktualnych biletów ZKM przewozić mieszkańców z odległych krańców miasta, nie dostępnych dla tramwajów czy autobusów ZKM.

Na koniec konferencji prasowej Stefan Remebelski zażartował do dziennikarzy spoglądając na pobliski przystanek autobusowy mówiąc, że właśnie podczas ok. 30 minut konferencji przejachało kilka autobusów pod rząd. W większości prawie całkowicie pustych! – dodał

Poniżej analiza kandydata Kukiz’15 na Prezydenta Elbląga przedstawiona dziennikarzom podczas konferencji:

Stan obecny:

Na przestrzeni ostatnich 5 lat liczba pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej spadła o 3 miliony osób z 20 do 17 milionów i cały czas ma tendencje spadkową. Podział pasażerów pomiędzy TE a ZKM jest 40% do 60%. Obecne zapotrzebowanie na transport miejski to około 40 tys osób w dni robocze, 23 tys osób w soboty i 15 tys w niedzielę. Osób pracujących posiadających samochody jest około 38 tys, osób pracujących nie posiadających nie mających samochodu jest około 16 tys. Liczba zarejestrowanych samochodów osobowych w Elblągu jest ok 55 tys. Z osób posiadających samochody sporadyczne korzystanie z komunikacji deklaruje ok 42 tys osób. Dziennie puszczamy z dymem przez rury wydechowe prawie pusto jeżdżących autobusów 62 tys zł a każdy elblążanin od niemowlaka do seniora dopłaca rocznie do komunikacji publicznej około 190 zł, co na rodzinę czteroosobową daje kwotę około 760 zł nawet jeżeli z komunikacji nie korzystają wcale lub sporadycznie. Jeśli przyjąć, że większość z 40 tys osób korzystających w dni robocze, to osoby podróżujące w dwie strony, to faktycznie około 25 tys korzysta z komunikacji miejskiej czyli 28% mieszkańców. Reszta jeździ własnym transportem dopłacając do utrzymania komunikacji i ponosząc koszty naprawy szybszego zużycia podwozia w swoich samochodach jeżdżących po dziurawych ulicach. To jest marnowanie pieniędzy podatników na co nie możemy i nie powinniśmy się godzić.

Konieczny kierunek zmian

Ze schematu połączeń wynika, że 50 % połączeń autobusowych pokrywa się z liniami tramwajowymi. W praktyce wygląda to tak, że tą sama ulicą jedzie prawie pusty tramwaj i równie pusty autobus. Gdyby jeździł tylko tramwaj byłby więcej niż w połowie wypełniony pasażerami co oznacza, że wynik spółki TE byłby o około 8 milionów lepszy, czyli rocznie spółka odnotowałaby zysk wysokości 6 mln zł.

Dla ZKM rezygnacja z tras obsługiwanych przez tramwaje oznaczałaby stratę o połowę mniejszą. Z ogólnej puli około 24 tys pasażerów korzystających z autobusów pozostałaby na skróty licząc, liczba około 12 tys pasażerów do obsłużenia w tych strefach miasta, gdzie nie ma linii tramwajowych. Taką liczbę pasażerów z łatwością mogą obsłużyć małe podmioty transportowe busami w cenie nie wyższej niż obecna cena biletu. Dla przykładu kurs taksówki z dworca na Zawadę to koszt 20 zł. Bus którego koszty eksploatacyjne są porównywalne z taksówką, może zabrać na pokład 8 osób co daje cenę 2,5 złotego na osobę – przypomnę cena biletu w Elblągu 2,8 zł. Naturalna konkurencja przewoźników i rynkowe zabieganie o pasażera pozwoliłoby zejść z ceną biletów poniżej 2,5 zł na osobę.

Czas wdrożenia i pożytki płynące dla mieszkańców.

Rok czasu powinien wystarczyć na przeprowadzenie procesu restrukturyzacji i dostosowania komunikacji miejskiej do zmieniającego się dynamicznie zapotrzebowania na usługi komunikacji miejskiej. Docelowo komunikacja ma szansę generować zysk który pozwoli spółce modernizować tabor i dalszej perspektywie rozbudowywać ekologiczną komunikację tramwajową. Z kolei zaoszczędzone środki w kwocie 20 mln złotych rocznie pozwalałyby prowadzić remonty dróg, budowę tak potrzebnych parkingów czy uzbrojenia terenów inwestycyjnych.