Kąpiel rozjaśniająca

Kwiecień 24, 2013 06:39 41

Ostatnio pisałam trochę o włosach: o ich laminowaniu żelatyną oraz możliwości samodzielnego wycieniowania. Jaki głównym cel przyświecał moim rozważaniom? Przede wszystkim dobrze wyglądać i czuć się we własnej „skórze”, bo w tym przypadku mówimy przecież o czuprynie, ale też osiągnąć to tanim kosztem, niekoniecznie wydając krocie na fryzjera. Jak to zawsze mówi moja mama -„to tylko włosy, odrosną”. I ma rację.

Wiosna to idealny czas na zmiany.

Powiecie pewnie, że wiosnę mamy ze sobą już bity miesiąc, no ale nie da się ukryć, że do tej pory obecna była tylko w kalendarzu. W związku z „prawdziwym” przyjściem wiosny, możesz pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa!

Zawsze drastyczną zmianą jest ta, związana z kolorem naszych włosów.

Chociaż niektórzy faceci nawet tego nie są w stanie zauważyć. Znasz chyba to uczucie, kiedy partner pyta po tygodniu „o kochanie, robiłaś coś z włosami?”. No cóż, to już temat na zupełnie inny artykuł.

Jeśli nie chcesz zbytnio ingerować w swój wizerunek, ale „coś byś ze sobą zrobiła”, dobrym pomysłem będzie rozjaśnienie włosów, które jednak zalicza się do zabiegów dość inwazyjnych i włosy po nim mogą wyglądać naprawdę różnie.

Dobrą alternatywą dla tradycyjnego rozjaśniania będzie kąpiel rozjaśniająca. Jak ją przygotować?

Rozjaśniacz (np. Joanna), szampon do włosów (mniej więcej tyle ile zużywamy do mycia włosów 30 ml), odżywka do włosów (mniej więcej tyle samo co szamponu). Rozjaśniacz mieszamy w miseczce z oksydantem np. 9%, ale to w dużej mierze zależy od Waszego koloru wyjściowego, dlatego na pierwszy raz radzę użyć wody o mniejszym stężeniu. Dodajemy szampon i odżywkę, wszystko dokładnie mieszamy.

Tak przygotowaną mieszaninę nakładamy na mokre włosy, ( jeżeli boicie się że odrosty wyjdą wam żółte, lub całkowicie inne niż reszta włosów nałóżcie mieszaninę na nie dopiero 10 minut przed końcem zabiegu).

Wykonujemy ruchy jakbyśmy myły włosy, z tym, że nie trzeba robić tego cały czas.

Jeżeli mieszanina Wam wyschnie na włosach można lekko je zmoczyć i znów dokładnie wymieszać. Całość trzymamy na głowie od 10 do 30 minut w zależności od zamierzonego efektu. Warto co 10 minut wybrać się do lustra aby skontrolować sytuację. Zapewniam, że do lekkiego rozjaśnienia, np. tylko pod farbę wystarczy 10-15 minut.

Pamiętaj o odżywianiu

Na koniec można nałożyć na włosy maskę lub dobrą odżywkę, zawinąć je w folię spożywczą i to wszystko zawinąć w ręcznik, tworząc turban. To nie tylko dla wygody, a e też dla lepszych efektów, ponieważ włosy bardziej „chłoną” drogocenne składniki w cieple.

Najczęściej na rozjaśnione kąpielą włosy trzeba jeszcze nałożyć farbę, bo kolor może wyjść nierównomierny, ale warto też wysuszyć włosy i sprawdzić, czy aby na pewno ten kolor, który osiągnęłyśmy Nas nie zadowala. Czasami można naprawdę zostać pozytywnie zaskoczonym. Kąpiel to przede wszystkim oszczędność czasu, ale też zbawienie dla naszych włosów, ponieważ nie będą one odczuwały tego tak jak np. przy zwykłym rozjaśnianiu, który może zniszczyć włosy na długo. Nie bój się zmian, bo ominie Cię cała zabawa. Niech to będzie mottem tej wiosny.

PW